Areszt za napad na salon gier
Na wniosek rudzkich śledczych sąd tymczasowo aresztował dwóch mężczyzn, którzy napadli na salon gier. Zamaskowani sprawcy po sterroryzowaniu pracownicy ukradli jej torebkę i telewizor. Podejrzani odpowiadać będą za rozbój z użyciem noża, za co grozi nawet 12 lat więzienia.
Śledczy z rudzkiej komendy doprowadzili do sądu dwóch młodych mężczyzn, którzy w sobotnią noc napadli na jeden z rudzkich salonów gier. Sprawcy używając noża sterroryzowali pracownicę salonu, chcieli ukraść kasetkę z utargiem, jednak gdy zorientowali się, że nie ma pieniędzy, zabrali torebkę pracownicy z dokumentami i portfelem oraz stojący w salonie telewizor. Już po kilku dniach od napadu przestępcy wpadli w ręce rudzkich kryminalnych. Ich zatrzymanie było możliwe dzięki, mozolnej pracy policjantów z wydziału kryminalnego. Policjanci ustalili że 26-letni rudzianin, który wyszedł z salonu chwilę przed napadem był w zmowie ze sprawcami. Początkowo mężczyzna usiłował zwodzić stróżów prawa swoimi zeznaniami, jednak kryminalni zorientowali się, że 26-latek jest zamieszany w ten napad. Ustalenie prawdziwego przebiegu skoku i jego sprawców, było już tylko formalnością. W trakcie zatrzymania jednego ze sprawców, 23-latka z Rudy Śląskiej detektywi zabezpieczyli skradziony telewizor. Po drugiego ze sprawców, 20-latka z Chudowa, policjanci pojechali do jego miejsca pracy. Materiał dowodowy, który zebrali śledczy i prokurator pozwolił na przedstawienie sprawcom zarzutów nie tylko rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, ale i także zniszczenia dokumentów pokrzywdzonej. Cała trójka wyjaśniała, że do napadu doszło tylko dlatego, iż byli pod silnym wpływem dopalaczy. Na wniosek śledczych i prokuratora, sąd tymczasowo aresztował 20 i 23-latka, a 26-latka, który pomagał w przygotowaniu napadu, prokurator objął policyjnym dozorem.